Codzienna obserwacja fryzury umożliwia zauważyć zmiany, które nie za każdym razem są widoczne w trakcie krótkiego spojrzenia w lustro. Zdarza się, że pierwszym sygnałem jest konieczność częstszego układania włosów, ponieważ tracą wcześniejszą objętość, innym razem zmienia się szerokość przedziałka albo ilość pasm przy skroniach. Na takie różnice wpływa sporo czynników, dlatego wypadanie włosów nie powinno być automatycznie łączone z jednym konkretnym zaburzeniem.
Znaczenie ma w głównej mierze cykl wzrostu włosów, który obejmuje okres aktywnego wzrostu, fazę przejściową i etap spoczynku. Poszczególne włosy znajdują się na różnych etapach, dzięki czemu nie wypadają wszystkie jednocześnie. Czasami jednak większa ich liczba przechodzi w fazę wypadania w podobnym okresie. Może się to zdarzyć po infekcji, operacji, porodzie lub długotrwałym obciążeniu organizmu. Zwiększona utrata włosów nie za każdym razem staje się widoczna od razu, ponieważ reakcja może pojawić się dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach. Przy ocenie kłopotu istotne są więc nie tylko aktualne objawy, ale też wydarzenia z wcześniejszego okresu. Warto odnotować, kiedy zauważono pierwsze zmiany i czy od tego czasu ich nasilenie pozostaje podobne, czy stopniowo wzrasta.
Istotnym elementem oceny jest rozmieszczenie przerzedzeń a także wygląd skóry głowy. Łysienie może przyjmować różnorakie formy, od stopniowego zmniejszania gęstości po pojawienie się wyraźnie ograniczonych miejsc bez włosów. U części osób zmiany dotyczą głównie okolicy czoła i skroni, u innych są bardziej widoczne na szczycie głowy lub obejmują większą powierzchnię. Przebieg zależy w głównej mierze od przyczyny, predyspozycji rodzinnych, wieku i stanu zdrowia. Niektóre rodzaje utraty owłosienia wiążą się z działaniem hormonów, inne mogą występować w przebiegu chorób skóry lub zaburzeń pracy układu odpornościowego. Osobną kwestią jest łamanie się włosów na długości. Pasma uszkodzone przez częste farbowanie, rozjaśnianie, wysoką temperaturę lub mocne naciąganie mogą wyglądać na rzadsze, pomimo że problem nie polega tylko na wypadaniu z mieszków. Warto zwrócić uwagę na krótkie, nierówne włosy, rozdwojone końcówki a także zmiany w ich strukturze. Znaczenie mają również objawy występujące na skórze, takie jak zaczerwienienie, łuszczenie, świąd albo bolesność. Jeżeli pojawiają się razem z przerzedzeniem, wymagają uwzględnienia w trakcie diagnostyki, ponieważ mogą wskazywać na dodatkowy problem dermatologiczny.
W podejmowaniu przyczyny zmian może uczestniczyć trycholog, który zajmuje się oceną skóry głowy i włosów. W trakcie konsultacji zbiera informacje o przebiegu dolegliwości, stosowanej pielęgnacji, przyjmowanych lekach i stanie zdrowia, a następnie może przeprowadzić badanie skóry w powiększeniu. Trychoskopia daje możliwość wycenić w głównej mierze grubość włosów, ujścia mieszków i dobrane cechy powierzchni skóry. Wynik takiego badania nie za każdym razem wystarcza jednak do ustalenia rozpoznania. O ile obraz wskazuje na możliwą chorobę albo zaburzenia ogólnoustrojowe, potrzebna może być konsultacja lekarska i dodatkowe badania. Lekarz może przemyśleć ocenę morfologii krwi, gospodarki hormonalnej lub poziomu wybranych składników odżywczych, zależnie od objawów i wywiadu. Nie ma jednego schematu diagnostycznego odpowiedniego dla wszystkich przypadków. Przed konsultacją warto przygotować informacje o czasie wystąpienia problemu, niedawnych chorobach, zmianach masy ciała a także podobnych dolegliwościach w rodzinie. Pomocne mogą być także zdjęcia pokazujące wygląd włosów sprzed kilku miesięcy. Nagłe pojawienie się ognisk wyłysienia, szybkie nasilanie się utraty owłosienia lub zmiany skórne połączone z bólem i stanem zapalnym wymagają pilnej oceny medycznej. Odkładanie diagnostyki może utrudniać rozpoznanie przyczyny, szczególnie gdy problem bardzo szybko się zmienia.
Na stan włosów wpływają także warunki, w jakich organizm działa na co dzień. Długotrwały niedobór energii, ograniczona ilość białka w diecie i niedostateczna podaż niektórych składników mineralnych mogą zaburzać cykl wzrostu. Z drugiej strony nie właściwie każde tracenie włosów wynika z nieprawidłowego odżywiania, dlatego zmiana jadłospisu lub rozpoczęcie suplementacji nie za każdym razem odpowiada rzeczywistej przyczynie kłopotu. Nadmiar niektórych witamin i minerałów może być szkodliwy, a preparaty powinny być dobierane z uwzględnieniem potrzeb organizmu. Równie ważne jest rozpoznanie wpływu codziennych zabiegów. Ciasne upięcia, intensywne rozczesywanie i częste stosowanie wysokiej temperatury mogą zwiększać uszkodzenia pasm, a długotrwałe napinanie włosów może prowadzić do ich utraty w miejscach narażonych na ciągnięcie. Ograniczenie takich czynników ma znaczenie dla kondycji łodyg, niemniej jednak nie zastępuje postępowania ukierunkowanego na przyczynę chorobową. W obserwacji przekształceń warto zachować regularność i porównywać wygląd włosów w podobnych ustaleniach. Zdjęcia wykonywane prócz tego samym oświetleniu, z podobnym ułożeniem fryzury, mogą ułatwić ocenę zmian gęstości. Warto też zapisywać okresy nasilonego wypadania oraz istotne wydarzenia zdrowotne. Takie informacje pomagają odtworzyć przebieg problemu, choćby nie pozwalają własnymi siłami ustalić jego źródła.
Zobacz więcej: trycholog Radom.
